`

Idźcie i głoście wraz z Maryją

Formacja i Spotkania

9 grudnia o godz. 9.00 spotkanie ministrantów i kandydatów na ministrantów. Obecność obowiązkowa


HYMN MINISTRANTÓW

Króluj nam Chryste

Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie
to nasze rycerskie hasło.
Ono nas zawsze prowadzić będzie
i świecić jak słońce jasno.


Naprzód przebojem młodzi rycerze
Do walki z grzechem swej duszy
Wodzem nam Jezus w Hostii ukryty
Z nim w bój nasz zastęp wyruszy.


Pójdziemy naprzód, naprzód radośnie
Podnosząc w góre swe czoła.

Modlitwy przed i po służeniu

Przed służeniem

Oto za chwilę przystąpię "Do Ołtarza Bożego, do Boga, który rozwesela młodość moją".
Do świętej przystępuję służby. Chcę ją dobrze pełnić.
Proszę Cię, Panie Jezu, o łaskę skupienia,
by myśli moje były przy Tobie,
by oczy moje były zwrócone na ołtarz,
a serce moje oddane tylko Tobie. Amen.

Po służeniu

Boże, którego dobroć powołała mnie do Twej służby, spraw, bym uświęcony uczestnictwem w Twych tajemnicach przez dzień dzisiejszy i całe me życie, szedł tylko drogą zbawienia. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

X przykazań ministranta

  1. Ministrant kocha Boga i dla Jego chwały wzorowo spełnia swoje obowiązki.
  2. Ministrant służy Chrystusowi w ludziach.
  3. Ministrant zwalcza swoje wady i pracuje nad swoim charakterem.
  4. Ministrant rozwija w sobie życie Boże.
  5. Ministrant poznaje liturgię i żyje nią.
  6. Ministrant wznosi wszędzie prawdziwą radość.
  7. Ministrant przeżywa Boga w przyrodzie.
  8. Ministrant zdobywa kolegów w pracy i zabawie dla Chrystusa.
  9. Ministrant jest pilny i sumienny w nauce i pracy zawodowej.
  10. Ministrant modli się za Ojczyznę i służy jej rzetelną pracą.

    Patronowie ministrantów

 

Dominik Savio

Imię i Nazwisko: Dominik Savio
Narodowość: włoska
Znak szczególny: świętość
Do domu Ojca odszedł: 9 marca 1857r.
Kiedy o nim pamiętamy: 9 marca

Wątłe ciało, mocny duch
Dominik rodzi się tak słaby, że w obawie przed śmiercią jeszcze tego samego dnia przyjmuje chrzest. Przy ołtarzu staje już jako pięciolatek. I jako mały, wątły chłopak dźwiga Mszał Rzymski. Na poranne msze chodzi codziennie kilka kilometrów, a kiedy jest za wcześnie klęczy i modli się przed zamkniętym jeszcze kościołem. Nie przeszkadza mu wtedy ani deszcz, ani śnieżyca. Pomyśl o tym, kiedy nie chce ci się wstać na poranny dyżur. Pierwszą Komunię świętą przyjmuje jako siedmiolatek. Dojrzale wtedy pisze w książeczce do nabożeństwa, że raczej umrze niż zgrzeszy. Jako kilkuletni wychowanek ks. Jana Bosko jest zawsze uśmiechnięty, potrafi sprowadzić na dobrą drogę nawet najgorzej zachowującego się kolegę. Raz fałszywe oskarżenie kolegów przyjmuje w milczeniu chroniąc w ten sposób kilkoro z nich przed wyrzuceniem ze szkoły. Staj się pomocnikiem ks. Jana Bosko. Uczy młodszych chłopaków religii. Zakłada Towarzystwo Niepokalanej - grupę chłopaków, która pomaga w nauce i pracy nad sobą najgorszym kolegom. Umiera na gruźlicę, prosząc ojca, by ten czytał mu modlitwę o dobrą śmierć. Przeżył tylko 15 lat, ale to wystarczyło, by papież Pius XI nazwał go gigantem ducha.


Modlitwa do św. Dominika Savio:
Święty mój patronie Dominiku Savio jesteś moim pełnym chwały obrońcą. W trudach swoich kroczyłeś śladami Jezusa, a przez ukryte swe życie i cnoty, przez czystość, pokorę i żarliwość najbliższy jesteś Maryi. Od dawna poświęciłem się tobie, ale jeszcze niczego godnego ciebie nie uczyniłem i wstyd mi nazywać ciebie swoim, bo zasłużyłeś na naśladowców odznaczających się wielką czystością zamiarów i wielką stanowczością. Święty Dominiku Savio roztocz, więc nade mną opiekę. Czuwaj nade mną, nie dozwól, abym wlókł się opieszale, wyjednaj mi łaskę niezbędną do sprostania moim obowiązkom abym mógł czynić postępy we wszystkich cnotach: w wierze, nadziei i miłości, w roztropności i męstwie, sprawiedliwości i umiarkowaniu, a również w pokorze, w czystości, w hojności, w łagodności, i w prawdomówności. Przewodniku dusz, który tak wiele serc zwróciłeś ku Bogu, módl się za mnie. Amen.
 

Stanisław Kostka

Imię i Nazwisko: Stanisław Kostka
Narodowość: polska
Znak szczególny: świętość
Do domu Ojca odszedł: 15 sierpnia 1568r.
Kiedy o nim pamiętamy: 18 września

Habit zamiast zaszczytów
Może żyć wygodnie i bogato, bo pochodzi z bardzo majętnej i wysoko postawionej rodziny. Rodzice: tata – Jan i mama Małgorzata choć religijni i uczciwi nie wyobrażają sobie młodszego syna w zakonnym habicie. Stawiają na jego wykształcenie. On sam mimo braku zdolności, swoją pilnością, systematycznością i pracowitością doprowadza do tego, że staje się jednym z najlepszych uczniów. Od kolegów różni go pobożność, skromność i umiarkowanie. Wyobrażasz sobie takie zachowanie dziś? Żadnych imprez, gier komputerowych, drogich zabawek czy modnych ciuchów, mimo że rodzice mogą dać ci wszystko? A Staszek taki jest. Najpierw w rodzinnym Rostkowie, a potem w wielkim Wiedniu. Tata zabrania zakonu? Staszek, ubiera się jak żebrak, pisze list i pieszo ucieka z Wiednia do Dylingii a potem Rzymu, by do tego zakonu jednak wstąpić. Pościg nauczyciela i starszego brata Pawła okazuje się nieskuteczny. Staszek dopina swego. Zostaje jezuitą. Za pierwszym razem z ciężkiej choroby ratuje go w cudowny sposób Matka Boża, za drugim, gdy niespodziewanie zapada na malarię, Maryja przepowiada mu śmierć. Osiemnastolatek umiera spokojnie, z obrazkiem ukochanej Matki Najświętszej i krzyżem w ręku.

Alojzy Gonzaga

Imię i Nazwisko: Alojzy Gonzaga
Narodowość: włoska
Znak szczególny: świętość
Do domu Ojca odszedł: 21.06.1591
Kiedy o nim pamiętamy: 21 czerwca

Dżuma zamiast zaszczytów
Alojzy, a właściwie Luigii miał być rycerzem. I to nie byle jakim. Jego ojciec – margrabia Ferdynand di Castiglione rozpisał już dla niego karierę. Dworsko-rycerskiej ścieżki najstarszy z ośmiu synów gubernatora jednak nie wybrał. Zdziwiony? Taka szansa! To tak jakby, dziś wasz ojciec był prominentnym politykiem i szykował dla was „stołek” u władzy. A Alojzy z tego „stołka” zrezygnował już w wieku… siedmiu lat! Zamiast tego pochłonęła go modlitwa. To mama zaszczepiła mu miłość do Matki Bożej i przyjaźń do Boga. Nie zdziwi cię zatem fakt, że wysłany przez ojca na dworskie kursy do Florencji zamiast uczyć się światowego obycia, złożył ślub czystości. Wbrew ojcu zrzekł się majątku i wstąpił do jezuitów. Zrezygnował ze wszystkiego. Kozackie prawda? Tam mimo że był nastolatkiem gorliwością, mądrością i doświadczeniem przebijał starszych kolegów. Choć nie został rycerzem, na wyprawę wyruszył. Pierwszą i ostatnią zarazem. Do Rzymu, w samo epicentrum szalejącej dżumy. Jako ochotnik pomagał śmiertelnie chorym w szpitalach św. Sykstusa i Matki Bożej Pocieszenia. Pomagał do samego końca, aż i jego dosięgnęła choroba. Zmarł mając 23 lata. Stać by cię było na takie poświęcenie się innym?



Modlitwa do św. Alojzego Gonzagi
Niebieskich darów najwyższy szafarzu, Boże nasz, któryś w anielskim młodzieniaszku świętym Alojzym przedziwną niewinność życia z podobną pokutą połączył, spraw łaskawie, prosimy, abyśmy takiej niewinności nie umiejąc dochować, pokutę jego naśladować potrafili.
Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje w Niebie i na ziemi, po wszystkie wieki wieków. Amen.

Jan Berchmans

Imię i Nazwisko: Jan Berchmans
Narodowość: belgijska
Znak szczególny: świętość
Do domu Ojca odszedł: 13 sierpnia 1621r.
Kiedy o nim pamiętamy: 13 sierpnia

Niedoszły kapłan
On zdolny, a jego rodzice biedni. Ponieważ podczas choroby mamy, rodzice nie mogą już zapewniać Jankowi pieniędzy na naukę, za jego edukację bierze się miejscowy proboszcz. Odkrywając kapłańskie powołanie Janek zaczyna uczyć się łaciny. Pierwsze śluby zakonne składa, gdy ma 17 lat. Wybitne uzdolnienia owocują studiami w kolegium jezuickim w Rzymie. Wykłady i ćwiczenia z filozofii i teologii, a w międzyczasie błyskotliwe dyskusje na forum publicznym. Tak wygląda jego życie. Najbardziej kocha jednak Mękę Pańską i Najświętszy Sakrament. W zakonie staje się wzorem dla pozostałych współbraci. Czy ty też starasz się być wzorem w szkole, na podwórku a może wśród kolegów ministrantów? Świeceń kapłańskich jednak nie dostaje, bo zaczyna chorować na zapalenie płuc, które doprowadza go ostatecznie do śmierci. Umiera w wieku 22 lat, czyli wtedy gdy młody facet zaczyna życie. Realizuje jednak jedno ze swoich postanowień: "jeśli nie dojdę do świętości za młodu, nigdy nie będę świętym"

Modlitwa do sw. Jana Berchmansa:
Święty Janie Berchmansie, racz być moim opiekunem i przewodnikiem do nieba. Wypraszaj mi światło i dar rady w wątpliwościach, siłę i męstwo w pokusach i przeciwnościach. Kieruj moimi krokami, ręce moje nakłaniaj ku dobrym uczynkom, a serce i wolę zapalaj do miłości Boga i bliźniego. Dopomóż mi, abym do końca wiernie służył Bogu, jak Ty służyłeś. Amen.




Modlitwa do św. Stanisława Kostki
O Święty Stanisławie Kostko, doskonały Naśladowco Jezusa Chrystusa, prawdziwy Czcicielu Matki naszej, Najświętszej Maryi Panny, i chwalebny nasz Obrońco! Chociaż nie jesteśmy godni Cię prosić, to jednak ufając Twej najgorętszej miłości, pragniemy Cię teraz i zawsze prosić, abyś przez zasługi i pośrednictwo Najświętszej Maryi Panny, wszystkich Aniołów i Świętych, a przede wszystkim przez nieskończone zasługi Pana naszego Jezusa Chrystusa, i przez skuteczne orędownictwo Twoje, wyjednał nam wszystkie dary i łaski, abyśmy się wszyscy stali świętymi i doskonałymi, jak Ojciec niebieski oraz abyśmy korzystali z niepojętego daru Najświętszej Eucharystii i nabożeństwa do naszej drogiej Matki, Maryi, jak tego chce Bóg, i przyjęci zostali do nieba, by na wieki wychwalać zmiłowanie Boże. Amen.

Tarcycjusz

Imię i Nazwisko: Tarsycjusz
Narodowość: włoska
Znak szczególny: świętość
Do domu Ojca odszedł: ok. roku 250
Kiedy o nim pamiętamy: 21 listopada
 
Męczennik za sprawę
Pamiętacie św. Szczepana? Pierwszego męczennika, którego Jerozolimscy Żydzi ukamienowali za wiarę w Chrystusa? Wyobraźcie sobie, że do tego giganta papież Damazy porównał Tarsycjusza. Młody chłopak, Rzymianin, akolita, dziś nazwałbyś go ministrantem. Żył w czasach panowania cesarza Decjusza, kiedy wierzący w Chrystusa byli krwawo prześladowani. Pewnego dnia i Tarsycjusz doświadczył tego prześladowania na własnej skórze. Gdy jak zwykle idąc do uwięzionych chrześcijan niósł Wiatyk, jego pogańscy rówieśnicy zarządali, by oddał im Najświętszy Sakrament. Tarsycjusz niezgodzie się i bronił Go własną piersią. Skopany, pobity i obrzucony kamieniami mimo pomocy żołnierza – też chrześcijanina, wykrwawił się na śmierć. Gigant – prawda? A czy Ty, jakby było trzeba oddałbyś życie za Chrystusa?

 
Modlitwa do św. Tarsycjusza
Święty Tarsycjuszu, Patronie i wzorze nasz,
Ty niosłeś Jezusa na sercu i w sercu jako największy swój skarb.
Cześć i miłość Jezusa promieniowały z Twego oblicza
i dla Niego oddałeś radośnie swe młode życie.
I my zawsze chcemy nosić Jezusa w swym sercu, chcemy ze skupieniem,
z czcią i miłością chodzić wokół Jego ołtarza.
Chcemy nieść Jezusa do domu, do szkoły i wszędzie przez dobry przykład.
Pomóż nam i spraw, abyśmy całym życiem tylko Jemu służyli
i do Niego należeli teraz i na wieki. Amen.
 
Kandydaci na ministrantów
Okres ten powinien trwać rok. W tym czasie przyszli ministranci nie zakładają jeszcze komży ani żadnej innej szaty liturgicznej. Na zbiórkach uczą się podstaw służenia oraz poznają modlitwy ministranckie. Po wstępnym okresie przygotowania, który trwa około 3 miesięcy, przyjmowani są uroczyście na kandydatów. Następnie, przez kolejne 6 do 9 miesięcy, pogłębiają swoją wiedzę o roku liturgicznym, używanych szatach i naczyniach liturgicznych oraz kontynuują naukę służenia.
Ceremoniarz
Jest to najbardziej zaszczytna i najważniejsza posługa w formacji ministranckiej. Do obowiązków ceremoniarza należy: - przeprowadzenie próby liturgii, - czuwanie nad przebiegiem liturgii, - dawanie znaków celebransowi oraz asyście, co należy w danym momencie zrobić, - podawanie modlitw i dodatkowych tekstów celebransowi, - ustawianie procesji na wejście i wyjście, - obsługa mikrofonu, - rozpoczęcie modlitw przed i po Mszy Świętej, - interweniuje w nietypowych sytuacjach, które zakłócają przebieg liturgii, np. brak puryfikaterza, itp. Ceremoniarzem może więc zostać osoba, która dobrze zna liturgię i przeszła odpowiednie kursy. Ceremoniarz może też pełnić funkcję Animatora, który pomaga opiekunowi ministrantów w formacji osób należących do Wspólnoty Ministranckiej. Musi wykazywać się dużą wiedzą oraz umiejętnością pracy z dziećmi i młodzieżą.

 
Lektor
Ustanowiony do czytania fragmentów z Pisma Świętego, z wyjątkiem Ewangelii. Może również podawać intencje modlitwy powszechnej, a gdy niema kantora (psałterzysty), może również wykonać psalm między czytaniami i śpiew przed Ewangelią. Każdy ministrant, który chce zostać lektorem, powinien przejść kurs poprawnego czytania i szacunku do Pisma Świętego. Ten stopień ministrancki obejmuje również posługę Psałterzysty, który wykonuje psalm między czytaniami oraz aklamację przed Ewangelią.
 

Przemówienie Benedykta XVI do ministrantów

w czasie Międzynarodowej Pielgrzymki Ministrantów do Watykanu, 2 sierpnia 2006

"Bądźcie przyjaciółmi i apostołami Jezusa"

W czasie audiencji ogólnej w dniu 2 sierpnia 2006 r. papież Benedykt XVI spotkał się na Placu św. Piotra z wielotysięczną rzeszą uczestników pielgrzymki Międzynarodowego Stowarzyszenia Ministrantów i głównie do nich skierował swoje przemówienie.

Drodzy Bracia i Siostry!

Dziękuję za wasze przyjęcie! Pozdrawiam was wszystkich z wielką miłością. Z radością mogę przyjąć wielką Europejską Pielgrzymkę Ministrantów. Drogie dzieci i młodzi, witajcie! Ponieważ większość ministrantów przybyłych na ten Plac mówi w językiem niemieckim, zwrócę się przede wszystkim do nich w moim języku ojczystym.

Drogie Ministrantki i Ministranci!

Cieszę się, że moja pierwsza audiencja po wakacjach w Alpach jest z wami, ministranci, i pozdrawiam z miłością każdego z was. Dziękuję biskupowi pomocniczemu Bazylei - Martinowi Gächterowi za jego słowa, którymi jako przewodniczący Coetus Internationalis Ministrantium [Międzynarodowego Zgromadzenia Ministrantów] rozpoczął tę audiencję i dziękuję za chustę, dzięki której znowu stałem się ministrantem. Ponad 70 lat temu, w 1935 r. zacząłem posługę ministrancką, mam więc długą drogę za sobą w tej dziedzinie. Pozdrawiam serdecznie kardynała Christopha Schönborna, który wczoraj odprawił dla was Mszę św., oraz licznych biskupów i kapłanów pochodzących z Niemiec, Austrii, Szwajcarii i Węgier.

Wam, drodzy ministranci, pragnę zaproponować, krótko - biorąc pod uwagę upał - orędzie, które może towarzyszyć wam w waszym życiu i waszej służbie w Kościele. Pragnę w tym celu podjąć na nowo temat, który omawiam w katechezach od kilku miesięcy. Być może niektórzy z was wiedzą, że podczas środowych audiencji ogólnych przedstawiam postacie Apostołów: najpierw Szymona, któremu Pan nadał imię Piotra, jego brata Andrzeja, a następnie dwóch braci: św. Jakuba, zwanego Większym, pierwszego męczennika spośród Apostołów, i Jana Teologa, ewangelistę, i wreszcie Jakuba, zwanego Mniejszym. W czasie najbliższych audiencji zamierzam w dalszym ciągu przedstawiać poszczególnych Apostołów, w których - by tak rzec - Kościół zyskuje ludzkie oblicze.

Dziś jednak zatrzymamy się pokrótce na temacie ogólnym: jakimi ludźmi byli Apostołowie. Krótko będziemy mogli powiedzieć, że byli "przyjaciółmi" Jezusa. On sam ich tak nazwał podczas Ostatniej Wieczerzy, mówiąc im: "Już was nie nazywam sługami (...), ale nazwałem was przyjaciółmi" (J 15, 15). Byli i mogli być apostołami i świadkami Chrystusa, gdyż byli Jego przyjaciółmi, ponieważ poznali Go dzięki tej przyjaźni, ponieważ byli blisko Niego. Byli zjednoczeni więzią ożywiającej miłości Ducha Świętego. W tej perspektywie możemy zrozumieć temat waszej pielgrzymki: "Spiritus vivificat". To właśnie Duch, Duch Święty ożywia. To On ożywia wasz związek z Jezusem tak, że jest on nie tylko zewnętrzny: "wiemy, że istniał i że jest obecny w sakramencie", ale także przemienia się w związek wewnętrzny, głęboki, przyjaźni prawdziwie osobistej, zdolnej nadać sens życiu każdego z was. A ponieważ poznajecie Go i ponieważ poznajecie Go w przyjaźni, będziecie mogli dać o Nim świadectwo i zanieść Go innym osobom.

Dziś, widząc was tutaj, przede mną, na Placu św. Piotra, myślę o apostołach i słyszę głos Jezusa, który mówi wam: "Już was nie nazywam sługami (...), ale nazwałem was przyjaciółmi: (...) wytrwajcie w miłości mojej, (...) abyście owoc przynosili" (J 15, 9.16). Wzywam was: słuchajcie tego głosu! Chrystus nie powiedział tego tylko 2000 lat temu; On jest żywy i mówi to wam teraz. Słuchajcie tego głosu z wielką gotowością; ma coś do powiedzenia każdemu. Być może niejednemu z was mówi: "Chcę, abyś mi służył w sposób szczególny jako kapłan, stając się w ten sposób moim świadkiem, będąc moim przyjacielem i wprowadzając innych w tę przyjaźń". Wsłuchujcie się więc z ufnością w głos Jezusa. Powołanie każdego jest różnorodne, ale Chrystus pragnie przyjaźni ze wszystkimi, tak jak to uczynił z Szymonem, którego nazwał Piotrem, z Andrzejem, Jakubem, Janem i z pozostałymi Apostołami. Dał wam swoje słowo i nadal je daje, abyście poznali prawdę, abyście wiedzieli, jak naprawdę mają się rzeczy z człowiekiem i abyście na tej podstawie wiedzieli, jak należy żyć sprawiedliwie, jak należy stawiać czoła życiu, aby stawało się prawdziwe. Będziecie mogli w ten sposób być, każdy na swój sposób, Jego uczniami i apostołami.

Drogie Ministrantki i Ministranci, jako ministranci w rzeczywistości już jesteście apostołami Jezusa! Gdy uczestniczycie w liturgii, pełniąc swoją służbę przy ołtarzu, ofiarowujecie wszystkim świadectwo. Wasza skupiona postawa, wasza pobożność, wychodząca z serca i wyrażająca się w gestach, w śpiewie, w odpowiedziach - jeśli robicie to w sposób właściwy i bez roztargnienia, nie byle jak - jest więc świadectwem, które działa na ludzi. Więź przyjaźni z Jezusem ma swoje źródło i swój szczyt w Eucharystii. Jesteście bardzo blisko Jezusa w Eucharystii i to jest największym znakiem Jego przyjaźni do każdego z nas. Nie zapominajcie o tym; i dlatego proszę was: nie przyzwyczajajcie się do tego daru, aby nie stał się on rodzajem nawyku, wiedząc, jak działa i czyniąc to automatycznie, ale codziennie na nowo odkrywajcie, że dzieje się coś wielkiego, że żywy Bóg jest pośród nas i że możecie być blisko Niego oraz pomagać, aby Jego misterium było sprawowane i łączyło ludzi. Jeśli nie popadniecie w przyzwyczajenie i będzie pełnić swoją służbę, wychodząc od swego wnętrza, wówczas będziecie prawdziwie Jego apostołami i zaniesiecie owoce dobroci i służby do każdego środowiska swego życia: do rodziny, szkoły i na czas wolny. Tę miłość, którą otrzymujecie w liturgii, zanieście wszystkim osobom, zwłaszcza tam, gdzie dostrzegacie, że brakuje im miłości, tym, którzy nie otrzymują dobra, którzy cierpią i są samotni. Z siłą Ducha Świętego starajcie się zanieść Jezusa właśnie tym osobom, które są zepchnięte na margines, które nie są bardzo kochane, które mają problemy. Właśnie tam z siłą Ducha Świętego powinniście zanieść Jezusa. W ten sposób ten Chleb, który widzicie podzielony na ołtarzu, będzie jeszcze bardziej podzielony i rozmnożony a wy, niczym dwunastu Apostołów, pomożecie Jezusowi rozprowadzać go między ludzi naszych czasów w różnych sytuacjach życiowych. Tak więc, Drogie Ministrantki i Ministranci, moje ostatnie słowa do was brzmią: bądźcie zawsze przyjaciółmi i apostołami Jezusa Chrystusa!

Benedykt XVI powiedział po polsku:

Serdecznie pozdrawiam pielgrzymów polskich, a szczególnie ministrantów, uczestników wielkiej Europejskiej Pielgrzymki Ministrantów. Wiem, że w Polsce wielu młodych ludzi służy Bogu przy ołtarzu. Życzę im i wam tu obecnym, byście zawsze byli przyjaciółmi i apostołami Chrystusa. Wszystkim pielgrzymom, ministrantom i ich bliskim z serca błogosławię.


 

Ministranci w liturgii

 

Ministranci

Określenie ministrant pochodzi od łac. "ministrare" - oznaczającego "służyć". Ministrant to zazwyczaj młoda osoba świecka, która po stosownym ustanowieniu może uczestniczyć bliżej świętych obrzędów, tym samym reprezentując wiernych wokół ołtarza oraz pomagać celebransowi.

Strój ministranta stanowią:

  • komża,
  • sutanka i kołnierz (w kolorach danego okresu lit.),
  • lub alba przepasana cingulum

Ministranci, zgrupowani w parafialnych wspólnotach ministranckich, powinni być zawsze objęci szeroką formacją; zarówno liturgiczną jak i ludzką, wspólnotową, kierowaną przez Opiekuna grupy i pomagających mu animatorów.

W oficjalnych dokumentach Stolicy Apostolskiej pierwsza wzmianka o ministrantach ma miejsce dopiero w encyklice Mediator Dei, wydanej w 1947 r. przez papieża Piusa XII. Przyznaje ona, że do służby powinno się wybrać: "porządnych i dobrze wychowanych chłopców z wszelkich warstw społecznych, którzy z własnej woli będą służyli do Mszy św. prawidłowo, pięknie i gorliwie" (MD 39). Ponadto mówi, iż ministranci mogą stać się kolebką powołań kapłańskich (MD 39). W dokumentach watykańskich z lat 1952, 1958 oraz synodu rzymskiego z 1960 roku (art. 561-565) wspomina się o ministrantach, a nawet poświęca się im osobne rozdziały tych dokumentów.

Najważniejszym jednak dokumentem, dającym nam: ministrantom oficjalne miejsce w zgromadzeniu liturgicznym jest Konstytucja o św. Liturgii (KL) II Soboru Watykańskiego, art. 29 mówi: "ministranci, lektorzy, komentatorzy i członkowie chóru również pełnią funkcję liturgiczną".

Historia posługi ministrantów

Trudno tak naprawdę określić, kto był pierwszym ministrantem lub kto takie funkcje spełniał jako pierwszy. Początków można się jednak dopatrywać już w Biblii. Nowy Testament mówi nam o chłopcu, który przed cudownym rozmnożeniu chleba przyniósł pięć chlebów i dwie ryby, by Chrystus uczynił cud (J 6, 8-9) rozmnożenia pokarmu. Tradycja uznaje go za "praministranta"; przyniósł on bowiem niejako pierwsze dary ofiarne. Inna teoria mówi, iż Chrystus uczynił pierwszymi ministrantami apostołów: św. Piotra i św. Jana, którym nakazał znalezienie wieczernika i przygotowanie wieczerzy paschalnej (Łk 22, 7-13).

W pierwszych wiekach Kościoła funkcje liturgiczne poza biskupem i prezbiterem spełniali wyłącznie diakoni. W miarę rozszerzania się Kościoła potrzeba było większej ilości ludzi do posług; papież Korneliusz w swym liście wymienia kleryków niższych święceń: subdiakonów, akolitów, lektorów i ostiariuszy. Właśnie spośród akolitów, zanoszących komunię św. nie mogącym uczestniczyć w liturgii wywodził się główny patron służby liturgicznej: św. Tarsycjusz (I połowa III w.) - męczennik Eucharystii.

Chłopcy-ministranci przy ołtarzu zaczynają regularnie służyć od przełomu IV/V wieku. Wywodzą się oni od chłopców-lektorów i chłopców-akolitów (WdL str. 169). Początkowo posługi lektora i akolity były silnie związane z ministrantami, tak jak tzw. scholae cantorum: chłopcy śpiewacy. Na powstanie funkcji ministranta w jej dzisiejszej formie miała wpływ praktyka odprawiania Mszy św. bez udziału wiernych, gdzie obecność ministranta była niejako symbolem obecności ludu. Z kolei zagrożeniem dla istnienia świeckich (i w ogóle) ministrantów były tzw. Msze missa solitaria (msza samotna) - gdzie formularze mszalne nie przewidywały już nawet kwestii ani funkcji usługującego. Kapłan "uniezależnił się od lektorów i kantorów". Na szczęście forma "mszy samotnej" spotkała się ze sprzeciwem zarówno duchownych, jak i wiernych, w odwołaniu się do "społecznego charakteru Eucharystii". Zatem do tego okresu posługę ministrantów pełnili młodzieńcy i starsi mający święcenia. Z czasem zaczęto przyjmować także świeckich (laikat), gdy w przykościelnych szkołach kształcą się także chłopcy świeccy. Nazywano ich pueri ministrantes (chłopcy-ministranci). Niektóre synody (np. w Vaison w 592 r.) zlecały nawet tworzenie służby liturgicznej przy parafiach (WdL str. 172).

Sobór Trydencki - końcem ministrantów?

Choć 23 sesja Soboru Trydenckiego (XVI w.) postawiła wymaganie, że do służby liturgicznej dopuszczano tylko kleryków, to już w niedługim czasie chłopcy regularnie wraca się do ministrantów wywodzących się z laikatu (idoneos laicos). Zasadniczo nigdy do Mszy św. nie służyły kobiety ani dziewczyny, choć teraz i ta praktyka ostatnio jest łagodzona (moim zdaniem niesłusznie). Tradycyjna zasada mówi, iż służba ministrantów jest zarezerwowana dla kleryków niższych święceń, zaś świeccy są do niej dopuszczeni zastępczo. Jednak w dzisiejszych realiach trudno wyobrazić sobie, by w każdym kościele asystę liturgiczną sprawowali wyłącznie klerycy, toteż istnienie świeckich parafialnych wspólnot ministrantów jest wręcz konieczne.

Ostatecznie; jak już było to wspomniane, 29 pkt. KL daje nam, ministrantom, formalne miejsce w zgromadzeniu liturgicznym, przyznając nam właściwą funkcję.

Uczestnictwo ministrantów i służby liturgicznej w liturgii

Uczestnictwo w powszechnym znaczeniu definiuje się jako dobrowolne i szlachetne zaangażowanie. Uczestnictwo służby liturgicznej w świętych obrzędach, tak jak wszystkich wiernych, należy rozpatrywać według trzech wymiarów: udziału świadomego, czynnego i owocnego, o czym mówi 14 punkt Konstytucji o Liturgii. Do troski o te trzy wymiary uczestnictwa zobowiązani są również duszpasterze: "Dlatego duszpasterze powinni czuwać, aby czynności liturgiczne odprawiały się nie tylko ważnie i godziwie, lecz także, aby wierni uczestniczyli w nich świadomie, czynnie i owocnie". (KL art. 11 i 19).

O dobry udział w tajemnicy Eucharystii modli się służba liturgiczna w modlitwie przed Mszą św:
"spraw, abym uświęcony uczestnictwem w tych tajemnicach, szedł tylko drogą zbawienia"

Właściwe uczestnictwo w liturgii przyczyniać się ma zatem do naszego uświęcenia, co jest jednym z celów liturgii. (czytaj także w: co to jest liturgia?)

Uczestnictwo świadome

Świadome uczestnictwo we Mszy św. winno objawiać się znajomością symboliki i znaczenia obrzędów, w których bierze się udział. Wymaga to tak przygotowania liturgicznego jak i formacji wewnętrznej. Świadome uczestnictwo nie jest możliwe bez należytego skupienia przed i w czasie Eucharystii. Wiadomo, że świadomego uczestnictwa nie można wymagać od razu - nasza świadomość liturgiczna połączona z takim właśnie uczestnictwem wzrasta w nas stopniowo. Nie oznacza to jednak, że możemy ten proces pozostawić samemu sobie; możemy poczytać o danych częściach liturgii i sakramentach, by pogłębiać swoją wiedzę i świadomość liturgiczną. Tym bardziej my, jako ustanowieni słudzy ołtarza; musimy dbać o tę formację. W szczególności za poziom świadomego uczestnictwa w liturgii grup ministranckich odpowiedzialni są animatorzy liturgiczni oraz ceremoniarze. Formacja ministrantów winna więc kłaść szczególny nacisk na właściwe przygotowanie liturgiczne. Warto zadawać sobie pytania: czy wiem, w czym tak naprawdę biorę udział? Czy wiem, co dany obrzęd oznacza?

Istotę świadomego uczestnictwa służby liturgicznej w świętych obrzędach w piękny sposób ujmują słowa modlitwy ministranta przed Mszą św.:
"(...)Do świętej przystępuję służby,
Chcę ja dobrze pełnić.
Proszę Cię Panie Jezu o łaskę skupienia;
By myśli moje były przy Tobie,
By oczy moje były zwrócone na ołtarz,
A serce moje oddane tylko Tobie. Amen"

Uczestnictwo czynne

Winno się ono przejawiać w naszych postawach i gestach. Nie mogą być one ospałe, ani tym bardziej okazujące naszą niechęć czy znudzenie (wynikające często z braku uczestnictwa świadomego - patrz wyżej). Wymaga dawania jasnych i wyraźnych odpowiedzi na wezwania kapłana, wypowiadania modlitw, śpiewu liturgicznego. Nasza aktywność jest zewnętrznym odbiciem naszego wewnętrznego przeżywania Ofiary Mszy św. Dlatego też istotne jest poznawanie modlitw, tekstów pieśni i aklamacji, stosowanych w czasie liturgii. Ministranci, których funkcja polega także na ukazywaniu postaw i dawania przykładu w gestach, słowach i postawach winni czuć się do czynnego udziału szczególnie zobowiązani. Rzecz jasna chodzi o czynny udział w sensie pozytywnym. Należy się bowiem zdecydowanie wystrzegać wszelkich niewłaściwych gestów, rozmów oraz komentarzy na liturgii. Rozmowy ministrantów na Mszy św. są zbiorową obrazą bożą!

Uczestnictwo owocne

Owocne uczestnictwo we Mszy św. to nie tylko zasługa naszych wysiłków. Potrzeba nam do tego łaski bożej, na której przyjęcie będziemy gotowi wówczas, gdy otworzymy swe serca na jej działanie. Niezbędne do tego jest należyte skupienie oraz wysoka świadomość liturgiczna (można nawet powiedzieć, że owocne uczestnictwo nie jest możliwe, jeśli nie będzie wcześniej świadomego i czynnego udziału w liturgii). Pełne uczestnictwo we Mszy św. połączone jest z przyjęciem Komunii św. Jak mówi punkt 1391 KKK <<Szczególnym owocem przyjmowania Eucharystii w komunii jest głębokie zjednoczenie z Chrystusem, który powiedział "kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we mnie, a ja w nim">>. W pkt. 1393 KKK czytamy, że przyjęta Komunia oczyszcza nas z grzechów lekkich, zaś jej częste przyjmowanie uzdalnia nas, "by w przyszłości trudniej nam było zrywać więź z Chrystusem przez grzech śmiertelny".

Aby było możliwe owocne i pełne uczestnictwo w Eucharystii, należałoby wcześniej przystąpić do Sakramentu Spowiedzi. Do przyjęcia łaski Bożej jesteśmy bowiem zdolni wówczas, gdy jesteśmy w stanie łaski uświęcającej. Grzech ciężki (śmiertelny) zrywa tę naszą więź z Bogiem. Odnośnie grzechu KKK mówi: "Cała skuteczność pokuty polega na przywróceniu nam łaski Bożej i zjednoczeniu nas w przyjaźni z Bogiem" (pkt. 1468). Odnowienie tej "bożej nici" może nastąpić poprzez szczerą i ważną spowiedź. Niedopuszczalne jest, gdy ministrant np. posługuje z pateną przy Komunii św., a sam nie przystępuje do Komunii! (choć lepsze jest takie postępowanie, niż posunięcie się do tzw. komunii świętokradczej, tj. przyjętej z pełną świadomością obciążenia grzechem ciężkim).

Zadania ministrantów w czasie liturgii

Do głównych zadań ministrantów wobec celebransa (mają one charakter pomocniczy) należą:

  • pomoc w ubraniu celebransa w szaty liturgiczne,
  • nierzadko przygotowanie ksiąg i liturgii pod względem technicznym (obie powyższe funkcje spełnia zazwyczaj kościelny-zakrystian),
  • przynoszenie świec, wina, chleba, naczyń liturgicznych do ołtarza,
  • dodatkowe funkcje losowe (np. przyniesienie hostii, gdy brakuje jej w patenie),

Do zadań ministrantów wobec ludu wiernych (w czasie Mszy cum populo - z ludem):

  • bycie przykładem w postawach, gestach, słowach,
  • dawanie znaku dzwonkiem, celem przypomnienia zmiany postawy,

Funkcje ministrantów

Wypada, by każdy ministrant w prezbiterium posiadał jakąś funkcję liturgiczną (uchroni to też przed "nudzeniem się" ministrantów). Niewłaściwe jest, gdy jedna osoba wykonuje 2-3 funkcje, podczas gdy kilku ministrantów jest "bezrobotnych". Stare Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego w pkt. 71 mówi: "jeśli jest kilka osób, które mogą spełniać tę samą funkcję, wówczas nic nie stoi na przeszkodzie, by podzieliły one między siebie różne części tej samej funkcji".

Spośród funkcji ministranckich można wyróżnić następujące:

  • ministrant ołtarza:
    • przynoszący dary ofiarne (minister missae),
    • posługujący do ksiąg (Mszał itp.) (minister libri),
  • ministrant kadzidła (turyferariusz),
  • ministrant łódki (nawikulariusz),
  • ministrant krzyża (krucyferariusz),
  • ministrant światła (ceroferariusz),
  • lektor
  • kantor
  • psałterzysta